,,Nawet zajęta przygotowaniami do Świąt przeglądała katalogi ogrodnicze zamiast dopilnowywać prezentów, dekoracji etc. Nazywała te prace Obowiązkiem. ,,Nie lubię obowiązku – wszystko czego nie lubię, na co się nie zgadzam jest obowiązkiem. Dlaczego planowanie ukochanego ogrodu nie jest? – pytała męża.
– Twój ogród nie jest twoim obowiązkiem, ponieważ to jest twoja Przyjemność – odrzekł . Co za komfort mieć takie studnie mądrości zawsze do mojej dyspozycji!
Niedoceniona rola pejzażu. Właściwie to on tworzy metamorfozę bohaterek w ,,Czarownym kwietniu”. Tęsknimy za tzw. ,,pięknymi widokami”- nasycamy nimi oczy w weekendy i w wakacje.
Ale czy doceniamy ich subtelny wpływ na nasza duszę i wnętrze…”