Poza obiegowymi stereotypami, mało która z nas wie jak wielką siłę wspierania naszej urody mają zioła i różnorodne rośliny. Działają czasem o niebno skuteczniej niż drogie specyfiki znanych firm. Wszystkie znamy produkty kosmetyczne wykorzystujące siłe ziół, jak krem, mieszanki ziołowe do kąpieli, mydła, perfumy, dezodoranty i wiele innych preparatów służących higienie i pielęgnacji urody.
Ale przemysłowe wykorzystanie ziół nie wyczerpuje kwestii. Już nasze prababki wiedziały doskonale, które zioła i w jaki sposób stosować należy, aby mieć piękną, brzoskwiniową cerę, alabastrowe dłonie i zdrowe, puszyste włosy. Wiele dawnych sposobów do dziś nie utraciło nic na wartości.
Przyjrzyjmy się tym ziołom.
Dziś maseczka z przywrotnika, który ,,przywraca” skórze jędrność.
Łyżkę ziół i łyżeczkę mąki ziemniaczanej zalać wrzątkiem tyle, by utworzyła sie papka-maseczka. Po chwili rozsmarować ją na twarzy – najlepiej położyć przedtem na buzię kawałek gazy – będzie łatwiej potem ją sciągnąć – gdzieś po 20 min.
Maseczka wygładza, nawilża i ujędrnia suchą starzejącą się cerę.